Powrót

Pociągi. Autobusy. I inne takie.

środa, 3.lutego.2010, 11:13
Lubię podróżowanie. Szczególnie to przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Lekki niepokój, niemy dreszcz niepewności, który pojawia się zanim dotrę do nowo wyznaczonego punktu na mapie. I ponownie. Gdy jadę sama czuję się niesamowicie wolna. Wyzwolona. Niezależna. Całkowicie niedotykalna.
Dokładnie tak jak ostatnio. Pojechałam do Krakowa. I przyznaję, że we Wrocławiu i nawet w pociągu miałam chwile „nie chce mi się, może od razu pojadę do Sanoka?”. Jednak spotkanie było zaplanowane wcześniej. Nie ma gadania. I cóż? Będąc na miejscu i słysząc w tle "3 Libras" A Perfect Circle poczułam tę napływającą energię. Pozytywne nastawienie i nastrój, który umożliwił kręcenie się w kółko i „uśmiech przed siebie”. O jakiż banał. A jednak.
Może to nie o podróżowanie chodzi? Może o zmiany. O częste nowości?
Racja. Monotonia mnie nudzi. Monotonia mnie męczy. Chcę „skakać tu i tam”. Zyskiwać te nowe doświadczenia. Pomimo niepokoju i stałego lenistwa. Lenistwa, które kusi by pozostać przy tym co poznane i sprawdzone. Które odrzuca ryzyko.
Patrząc przez szybę na ruszające się drzewa, postanowiłam. Postanowiłam walczyć z moim „nie chce mi się”. I dotyczy to każdej dziedziny życia.

A może jednak i podróżowanie? Bo szukam. Non stop. Tylko jeszcze nie wiem czego.

Jeśli chcesz czytać więcej, zapraszam na: www.solampange.blogspot.com

Solampange
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


34 komentarzy
Następne 123 Poprzednie

timeless TimeleSsśroda, 16.marca.2011, 09:13
95.41.117.26

Zawsze w pociągu zastanawia mnie dokąd jadą inny o czym myślą, może przed czymś uciekają, albo jadą szczęśliwi do dawno niewidzianych ludzi :) Uwielbiam podróże, weekendowe wypady w nieznane polskie rejony do których nikt normalny by nie zawitał, bo to przecież nie Hiszpania, czy USA

pannapff pannapffsobota, 19.marca.2011, 13:12
89.72.149.107

a podrózowanie do innych krajów jest jeszcze lepsze:)

yau yauwtorek, 29.marca.2011, 17:03
178.182.88.203

podroze zwlaszcza tripy na stopa ;D po innych krajach to dopiero frajda

marivaudage marivaudageniedziela, 17.kwietnia.2011, 00:02
89.231.64.108

znam to.
czasami przemieszczałam się z punktu a do punktu b tylko i wyłącznie dlatego, żeby oszukać rzeczywistość. dziś wiem, że nie da się przed nią uciec.
można na chwilę ją przechytrzyć ale jej nie przezwyciężysz.
straszny był ten czas. wolałam kupywać bilety i jechać w nieznane, udawać jakieś życie..
czasami za tym tęsknię.

http://youtu.be/Vg1jyL3cr60
enjoy.

;*



dodaj zobacz

2005
luty (3)
marzec (1)
sierpien (1)
wrzesień (4)
październik (8)
listopad (4)
grudzień (2)

2006
styczeń (5)
luty (4)
marzec (6)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (1)

2007
sierpien (1)

2008
sierpien (1)
listopad (1)

2009
maj (1)
czerwiec (10)
lipiec (3)
sierpien (8)
wrzesień (10)
październik (4)
listopad (6)
grudzień (2)

2010
styczeń (3)
luty (4)
marzec (3)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (2)



Odwiedzane
Aife
Olmin
Ann-Japan
Agnieszka
Olay
Ona.

Z innej belki:)
Katarzyna Kozyra
EDWARD STACHURA
Gallery
Zdzisław Beksiński
Halina Poświatowska
Kazimierz Ratoń
Rafał Wojaczek
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Stanisław Barańczak

Stronki
Wiersze
Radykalni
Republika otwartych umysłów

Music
Aktualny gust muzyczny (last.fm)

Mój Profil

Podlinkuj

Dodaj do ulubionych

brak kategorii (113)
wszystkie (113)





©niedziela blog.pl da